Piramida Higieny Ciała w dobie koronawirusa, czyli codzienność Prawdziwego Wojownika

THC. Jak mózg rośnie w siłę, gdy codziennie ma dobry nastrój.
Paulina E. Barczak

„Wojownik, hartujący ducha nie jest śmiesznym przeciwnikiem. On zna
swoją wartość, nie potrzebuje nałogów, cechuje go odwaga w mierzeniu
się z przeciwnościami, wiara w siebie, zaradność, spokój, akceptacja tego,
co niedoskonałe, prawdziwa, szczera miłość do siebie i świata, moc samonaprawcza, świadome odrzucenie tego, co niepotrzebne i szkodliwe, 
absolutna niezależność.
Prawdziwy Wojownik nie tyle doświadcza – On celebruje.”


Zacznijmy od tego, że “doba koronawirusa” ma w tym artykule podwójne znaczenie. Przede wszystkim spojrzymy na Piramidę Higieny Ciała z perspektywy dbałości o odporność organizmu w tym wyjątkowym okresie, ale też bardzo istotnej dbałości o odporność psychiczną, obniżoną nagłym bezrobociem, chorobą czy odizolowaniem. Zachowując przy tym podejście indywidualne. 

Z poniższego wpisu m.in.:

  • dowiesz się dlaczego bagatelizowanie prognoz WHO na rok 2025 o 30% globalnej zachorowalności na depresję nie ma sensu;
  • przekonasz się, że nie jesteś w najtrudniejszym (a nawet trudnym) położeniu, wbrew temu, co sądzisz;
  • dowiesz się jak zdyscyplinować codzienne ludzkie rytuały, aby były przyjemne, poprawiały nastrój, wzmacniały odporność organizmu, ale przede wszystkim były dobrane indywidualnie;
  • zrozumiesz sens wdrożenia PHC w życie codzienne;
  • dokształcisz się artystycznie, poznając (jeśli wciąż nie znasz) twórczość jednego z najwybitniejszych i najbardziej wymownych w mojej ocenie artystów polskich – Zdzisława Beksińskiego; jego prace zainteresowały mnie już w liceum, gdy po raz pierwszy w moje ręce trafiła książka Orwella „Rok 1984” z jedną z prac Beksińskiego na okładce – obraz ma na celu wzbogacić mój przekaz.
źródło internetowe

Czy tytułowa perspektywa PHC w dobie koronawirusa jest nowa, dostosowana do panującej pandemii? 

Nie jest. Mam wręcz nieodparte wrażenie jakbym promowała narzędzie stworzone pod te trudne czasy. Geneza piramidy sięga mojego największego życiowego kryzysu, to pewnie dlatego.

Zanim przejdę do meritum – wprowadzenie. Dla lepszego zrozumienia sensu PHC.

Osobiście, na swojej życiowej drodze doświadczyłam wielu przymusowych przystanków. Niektórych niezależnych ode mnie w postaci wypadków i kontuzji. Inne serwuję sobie sama, dość regularnie. Często jest to zdziwieniem, bo zdarza mi się mówić dużo – ale z natury jestem dość wnikliwym obserwatorem. Lubię wypowiadać się z pewnością swoich twierdzeń, a nabranie pewności wymaga czasu. To, co napiszę może wywołać oburzenie, ale zanim wystawisz opinię – pozwól, że przeprowadzę Cię przez tę burzę.

Od lat przyglądam się zachowaniom ludzi w odniesieniu do postępu cywilizacji. Czy idzie za nimi rozwój? Rzadko. Niezwykle rzadko. Często pozornie tak. W ogólnym kształcie wniosek mam zupełnie odwrotny. Rozwój technologii bardzo nas – gatunek ludzki – rozleniwia, oślepia i uwstecznia. W życiu codziennym, w relacjach prywatnych, zawodowych czy intymnych. W mojej opinii znaczny procent osobników gatunku ludzkiego nie chce przyznać (głównie przed sobą) jakichkolwiek w sobie niedoskonałości. Najlepszym rozwiązaniem w ich ukrywaniu jest (choć może było) życie hulaszcze. “Goniąc wiatr”, w ucieczce przed sobą samym.

źródło internetowe

Teraz gatunek ludzki zamknięty w swoich klatkach zmuszony jest usłyszeć i zobaczyć to, czego na co dzień nie chciał dojrzeć. Przez wirusa? Rząd? A może winna obecnej sytuacji jest natura, człowiek stojący w jej obronie lub sztuczna inteligencja? Istnieją też podejrzenia trzeciej wojny światowej i bioterroryzmu. Dla mnie obecna sytuacja wygląda jak spełnienie „proroctw” zawartych w wizji Orwella w „Rok 1984”. Teorii jest wiele, a my pewnie i tak nigdy nie dowiemy się prawdy, o której będzie można wypowiadać się z pewnością. 

Nie mniej, niezaprzeczalnym jest fakt, że teraz musimy się z tym wszyscy zmierzyć. W swojej nowej małej – wielkiej rzeczywistości, stanowiącej próg spełniających się prognoz WHO o 30% globalnej zachorowalności na depresję. Bowiem u wielu osób z różnych powodów ta sytuacja wyzwoli smutek, frustrację, złość, poczucie niesprawiedliwości, gniew. Wielu nie poradzi sobie z następstwami pandemii, np. z załamaniem gospodarki. Jedynie niewielki odsetek odczuje spokój i wreszcie odetchnie wraz z Matką Ziemią.

źródło internetowe

Ja z kolei mam zwykłą ludzką nadzieję, że teraz więcej osób doceni moje spostrzeżenia i przede wszystkim znajdzie w sobie siłę do codziennego praktykowania PHC. Dla swojego dobra. No i finalnie w myśl energii oddziaływania – dla dobra ogółu.

Dla przypomnienia – Piramida Higieny Ciała według Pebelle skończy niebawem swój pierwszy rok. Minie też pół roku odkąd widnieje na liście zarejestrowanych znaków towarowych w Urzędzie Patentowym na terenie UE. 

Czym jest Piramida Higieny Ciała?

Piramida jest samopomocowym narzędziem, promującym styl życia, wspierający kondycję psychofizyczną oraz zdrowotną. Ponadto stanowi profilaktykę chorób neurodegeneracyjnych, mentalnych czy psychogennych. Więcej o niej znajdziesz TUTAJ.

Od roku podkreślam (i jeszcze raz to zrobię) istotę zatrważających statystyk WHO na rok 2025 o 30-procentowej globalnej zachorowalności na depresję. ⅓ ludzkości! To co trzeci z nas. Takie statystyki nie biorą się znikąd! Temat jest zbyt zawiły i obszerny, by go teraz poruszać, ale dociekliwych zachęcam do refleksji i szukania odpowiedzi.

Do chwili ogłoszenia stanu pandemii wiele osób bagatelizowało moje próby zwrócenia uwagi na te prognozy. Dziś już nie ma wątpliwości w ich nadchodzące spełnienie. Wolałabym aby ta mydlana bańka nie pękła, ale jest jak jest. I teraz trzeba zakasać rękawy i się z tym wyzwaniem zmierzyć. Mimo, że rozmiar pandemii obejmuje już cały świat – Ty odczuwasz jednostkowo. Pomogę Ci poukładać ten chaos, zaczynając od najprostszych pozornie nieważnych (choć w istocie najważniejszych!) codziennych rytuałów dbania o kondycję psychofizyczną i zdrowie

źródło internetowe

Wywiad środowiskowy utwierdził mnie, że część żyje w samotności, część przy tym pracuje zdalnie, z domu. Nie dość, że w czterech ścianach zamknięci to jeszcze brak oddzielenia domowego spokoju od pracy i idący za tym brak tzw. równowagi wewnętrznej. Inni stracili pracę z dnia na dzień i żyją w odosobnieniu i właśnie ta pozycja w dzisiejszej rzeczywistości stanowi w mojej ocenie największy odsetek ze wspomnianych 30%. Szczęśliwi ci, którzy mogą czas pandemii koronawirusa przeżywać z rodzinami. Nie mniej, nie jestem w stanie wyobrazić sobie jaki chaos muszą przeżywać osoby pracujące zdalnie w obecności angażujących i pochłaniających uwagę dzieci, które w warunkach sprzed pandemii widywali dosłownie kilka godzin dziennie. 

Cóż, człowiek ponoć zdolny do adaptacji…

Jeszcze dwa tygodnie temu narzekaliśmy na tempo w jakim Księżyc “gonił” Słońce. Dziś niemal wszyscy zatrzymaliśmy się, ale wbrew pozorom życie dla wielu stało się bardziej chaotyczne niż do tej pory. Dlatego warto używać w codziennej praktyce narzędzia, które ułatwia organizację planu dnia i samodyscyplinę. Ba! Dzięki któremu przede wszystkim można zadbać o dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne – o dobry nastrój. Sceptyk powie “co to da!”, a praktykujący optymista nabierze nowej perspektywy, samodyscypliny, mocy do działania, wiary, proaktywności. Praktykujący optymista to tytułowy Prawdziwy Wojownik, o którym wspominałam już w zeszłym roku w swoim e-booku “THC. Jak mózg rośnie w siłę, gdy codziennie ma dobry nastrój.”

źródło internetowe

“No dobrze, to już wiesz, że SAM MUSISZ PRZEGONIĆ SWOJE DEMONY.

Tylko jak?! Jak, gdy w głowie chaos? Gdy błądzisz, kręcąc się w miejscu?Gdy się boisz, wstydzisz i udajesz? Tam, gdzie chaos – tam bałagan i niewiadoma. Działanie po omacku. Szukanie w morzu rozwiązań na najlepsze zmiany w życiu bywa dość frustrujące. Możliwe, że Ci się to nie spodoba, ale osiągnięcie pełni szczęścia i samoakceptacji wymaga dyscypliny.

Samodyscypliny.

Co za tym idzie? Zasady za tym idą… Niewielu je lubi. Wiesz, kto przestrzega ich najchętniej?

Prawdziwy Wojownik.

Śmieszne?
Wojownik, hartujący ducha nie jest śmiesznym przeciwnikiem. On zna swoją wartość, nie potrzebuje nałogów, cechuje go odwaga w mierzeniu się z przeciwnościami, wiara w siebie, zaradność, spokój, akceptacja tego, co niedoskonałe, prawdziwa, szczera miłość do siebie i świata, moc samonaprawcza, świadome odrzucenie tego, co niepotrzebne i szkodliwe, absolutna niezależność.

Prawdziwy Wojownik nie tyle doświadcza – On celebruje.”

Jak widzisz “Prawdziwy Wojownik” to oczywiście metafora samoświadomego, pracowitego człowieka, ale jakże dopingująca.

Celebracja życia przed pandemią z całą pewnością była czymś znacznie przyjemniejszym. Większość niestety zgubił pęd, egoizm, samouwielbienie, odseparowanie emocji od rozumu, ucieczka przed przeżywaniem życia, przed miłością, żądza władzy i niepokorność. I to się teraz nagle nie odmieni. Może być nawet gorzej.

A jak jest z Tobą?

Nie poddawaj się w myśleniu o potencjalnej celebracji w tych nowych, narzuconych z dnia na dzień, mało korzystnych warunkach. Wszystko jest możliwe, a co najważniejsze ma to sens. Głębszy niż możesz przypuszczać.


„Nawet ktoś, komu wszystko na tym świecie odebrano, wciąż może zaznać prawdziwego szczęścia”

Viktor Frankl

Był kiedyś Człowiek, któremu zamordowano rodzinę, ograbiono go dosłownie do naga, więziono, a tam głodzono i zmuszano do prac fizycznych. Mimo tych okrutnych okoliczności odnalazł On w sobie siłę do zmiany podejścia w myśleniu, odkrywając na nowo znaczenie sensu życia. Próby porównywania nas do Niego wydają mi się bardzo nietaktowne i nieadekwatne, ale w obecnej rzeczywistości, w której musi zacząć przemawiać siła wyobraźni, pozwolę sobie na stwierdzenie: Skoro Viktor Frankl mógł nadać swojemu życiu sens w obozie koncentracyjnym to my z całą pewnością też możemy.

„Gdzieś w głębi wszechrzeczy można odnaleźć wspólny porządek dla wszystkiego” Zdzisław Beksiński

Ile wspólnego ma Piramida Higieny Ciała z prognozami WHO, dotyczącymi tak potężnej skali depresji w społeczeństwie, z Viktorem Franklem i pandemią koronawirusa?

Wiele. Począwszy od jej genezy, a mojego największego życiowego kryzysu, w którym zmuszona byłam zbudować stabilny grunt na każdej życiowej płaszczyźnie – po szereg zależności, zachodzących w funkcjonowaniu organizmu ludzkiego i psychice podczas codziennego (nie)uważnego wykonywania (lub zaniedbania) czynności, podtrzymujących naszą kondycję psychofizyczną i zdrowotną oraz podejście do życia, na które mamy wpływ tylko my. 

Mimo, że piramida ma fundament i szczyt, każdy z poziomów oddzielony jest od siebie przerywanymi liniami, bo każdy poziom jest niezwykle ważny. Nie ma, że “odhaczamy” 3 podstawowe etapy i możemy liczyć na życiowy balans. Bez odpowiedniego do masy ciała nawodnienia, nie ma mowy o zachowaniu podstaw prawidłowego funkcjonowania organizmu. Podobnie jak nie ma mowy o prawidłowej przemianie komórkowej i kompletnej regeneracji psychofizycznej bez indywidualnie dobranej aktywności fizycznej czy dbałości o jakość kondycji psychicznej oraz snu.

Temat jest bardzo obszerny i nadaje się na kolejnego e-booka. Niecierpliwym podam teraz kilka prostych sposobów zaradczych, jako bazowy plan, który personalnie będzie można modyfikować.

Piramida Higieny Ciała według Pebelle

Poziom 1. PHC – NAWODNIENIE odpowiednie do masy ciała i stylu życia

Normy wskazują przelicznik: 30-50 ml x masa ciała = wynik podany w mililitrach, w zależności od stopnia życiowej aktywności.
Przykład: 30 ml x 50kg = 1500 ml (czyli 1,5l wody). 

Z normami nie dyskutujemy, więc w tym miejscu nie ma przestrzeni do zmian. Tylko woda nawadnia. Ewentualnie woda z elektrolitami lub z owocami w kawałkach, nadającymi jej naturalny smak. O! Tutaj jest miejsce na dowolność smaków.
Nie nawadnia kawa ani herbata, które w większej ilości wręcz odwadniają. Z pewnością nie nawadniają słodzone napoje, a już tym bardziej alkohol.

Cukier i alkohol osłabiają układ nerwowy, a tym samym odporność!

Koronawirus czy inna zaraza atakuje, gdy masz osłabiony układ immunologiczny. Psychoneuroimmunologia od ponad 20 lat tłumaczy związek na zasadzie sprzężenia zwrotnego na osi PSYCHIKA – UKŁAD NERWOWY – UKŁAD IMMUNOLOGICZNY. Co w uproszczeniu oznacza, że jeśli działanie któregoś z powyższych miejsc na osi jest zaburzone, automatycznie kolejne przestają prawidłowo funkcjonować.

Dorosły organizm ludzki składa się w ok.65% z wody, więc logicznym się wydaje, że dla zachowania prawidłowego stanu środowiska wewnętrznego, tzw. homeostazy (czy też jak wolisz potoczną mowę – równowagi wewnętrznej, bo mówimy o tym samym) należy dbać o właściwe nawodnienie w celu wspomagania prawidłowej pracy organizmu.

Pomijam wątki poszczególne na tym poziomie, jak np. lepsza przemiana materii i usuwanie toksyn, lepsza kondycja skóry czy jak wskazują badania naukowe sprawniejsze funkcjonowanie mózgu, poprawiające zdolności intelektualne. Pomijam, bo końca nie będzie mieć ten wpis. Dla zainteresowanych tematem – pozostańcie czujni, bo e-book w drodze. 

Jak więc widzisz, dbałość o prawidłowe nawodnienie WODĄ i wykluczenie napojów słodzonych i alkoholowych już na tym etapie pozwala nam zachować względną odporność psychofizyczną.

Poziom 2. PHC – RACJONALNE ODŻYWIANIE

Zwykle na tym etapie, podczas wywiadów z klientami korzystającymi z usług kosmetologicznych i podopiecznymi w projekcie rozwojowym, obserwuję przewracanie oczami albo zapewnienia o świadomości, ale braku rzetelnej praktyki z różnych powodów. Czyli „wiem, wiem, ale wiesz jak jest dzieci, praca, zapominam, itd”. Każdy ma swoje powody, ale może teraz warto skupić się na składnikach odżywczych, które wspierają odporność psychofizyczną i jednak wykorzystać je w codziennej diecie:

  • absolutnie i bezwzględnie witamina D3 (dokładniej to hormon regulujący odporność) przyjmowana w pokarmach oraz suplementach; wskazane aby przyjmować ją w parze z wit.K2 i magnezem (magnez – potas są nierozłączne) i ZAWSZE w parze z
  • witaminą C, która ułatwia przyswajalność wszystkich witamin i minerałów; ponadto pobudza komórki do walki z wirusami poprzez aktywację przeciwciał (immunologia) i zwiększenie produkcji kolagenu, obecnego w każdej komórce naszego ciała;
  • przy okazji wspomnianego kolagenu warto wspomnieć o tyrozynie pobudzającej jego produkcję; tyrozyna dodatkowo aktywuje neurohormon dopaminę (endorfiny), gwarantującą lepsze samopoczucie psychiczne;
  • witaminy z grupy B wspierają odporność, ale też regulują pracę układu hormonalnego (w tym hormony stresu); wit.B6 umożliwia magazynowanie energii, co jest ważne z perspektywy antyoksydantów takich jak np. koenzym Q10, które wspierają pracę mitochondriów odpowiedzialnych za produkcję energii; (widzisz ile zależności?)
  • adaptogeny! regulują poziom hormonów stresu (kortyzol, noradrenalina), zgodnie z nazwą ADAPTUJĄC organizm do niesprzyjających warunków zewnętrznych; choć brzmią obco, znajdziesz je w na pewno znanych Ci produktach, takich jak: imbir, lukrecja, pokrzywa, kurkuma; co ciekawe adaptogenem jest też MORINGA (jeden ze składników aktywnych w afrykańskich mydłach!, które niedługo będą osiągalne w moim sklepie internetowym); co niezwykle ważne – adaptogeny redukują stres oksydacyjny (stan zaburzenia równowagi pomiędzy mechanizmami obronnymi a produkcją wolnych rodników, czyli ten niebezpieczny stan kiedy organizm atakowany choćby przez wirusy najpewniej w tym stresie oksydacyjnym przegra i nie obroni się); właściwości adaptogenów są tak cenne, że uwzględnia się je w diecie astronautów (choćby w NASA), którzy z całą pewnością dla wielu z nas są Prawdziwymi Wojownikami.

To wciąż tylko część substancji podnoszących jakość pracy naszego organizmu, w tym odporność immunologiczną i psychiczną. W mojej ocenie są one najcenniejsze w chwili obecnej. Pozostaje Ci poszukać produktów, w których obecne są powyższe składniki, wybrać ulubione i budzić kreatywność w kuchni.

Na tym etapie piramidy masz zagwarantowaną rześkość umysłu i siły do działania, choćby do podjęcia aktywności fizycznej.

Poziom 3. PHC – AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Ruch jest niepodważalnie istotny dla prawidłowej przemiany materii (w tym usuwania toksyn) i w ogóle przemiany ciała z uwagi na lepszą kondycję i szczupłą sylwetkę. Dzięki tej ostatniej podnosi się nam poczucie własnej atrakcyjności, za czym idzie dobre samopoczucie. Aktywność fizyczna podnosi poziom serotoniny, gwarantując dobry nastrój. O wszystkim z pewnością wiesz i podobnie jak świadomość benefitów racjonalnego żywienia – świadomość korzyści płynących z codziennej aktywności ruchowej nie jest Ci obca. Mimo wszystko z tej świadomości dalej nie rozwija się praktyka. Zastanawiałeś się dlaczego? Ja tak. Wrócę do moich wielowymiarowych obserwacji, uwzględniających temperament, styl życia i pracy, warunki finansowe i kondycyjne. 

Wniosek? Aktywność fizyczna powinna być dobrana indywidualnie! Banalne? To dlaczego gonisz za modą i bezrefleksyjnie ulegasz wpływom znajomych lub mass-mediów? Dlaczego za obiecaną zmianą sylwetki i formą tzw. tymczasowej gratyfikacji (endogenne opioidy) nie idzie długofalowo korzystna zmiana nastroju? Potreningowy wyrzut endorfin mija, a Ty wciąż odczuwasz niepokój i presję. 

Podkreślam, że mnie zależy na Twojej dobrej kondycji psychofizycznejw długiej perspektywie. Przede wszystkim zależy mi nie tyle na Twojej świadomości, co umiejętnym korzystaniu z tej wiedzy. W podejściu holistycznym i indywidualnym jednocześnie. 

Czy odrzucam gotowe treningi dostępne w internecie lub aplikacjach? Skądże. Nic nie odrzucam i na pewno nic nie narzucam. PROPONUJĘ uruchamiać refleksyjność i wsłuchiwać się w swoje ciało, rozumiane przeze mnie jako nierozerwalny byt z umysłem.

Dlaczego użyłam nazwy Piramida Higieny Ciała, a nie Piramida Higieny Ciała i Umysłu?

Otóż kiedyś sądzono, że umysł zamknięty jest w czaszce, natomiast od ponad 20 lat nauka z zakresu psychoneuroimmunologii dostrzega tzw. mobilny mózg, “poruszający się” na osi PSYCHIKA – UKŁAD NERWOWY – ODPORNOŚĆ IMMUNOLOGICZNA. Wnioski z badań dr Pert wykazały, że mechanizm działania “mobilnego mózgu” kształtuje się na zasadzie sprzężenia zwrotnego. To oznacza, że jeśli masz osłabioną odporność automatycznie obciążony jest również układ nerwowy i kondycja psychiczna (i odwrotnie). 

Dlatego (mam nadzieję) ludzie z telewizora mówią do Ciebie: “nie panikuj”, “nie stresuj się, bo to może wpłynąć na wyższą zachorowalność w czasie pandemii”. Finalnie też dlatego uruchomiono infolinie psychologiczne i m.in. dlatego zapraszani są do tv eksperci z tym wykształceniem, aby wzmocnić rzetelność powyższych komunikatów. 

Dlatego też piramida według Pebelle, w której mimo, iż integralną częścią jest PSYCHE (poziom 5.) nazwana jest Piramidą Higieny Ciała, a nie Piramidą Higieny Ciała i Umysłu.

Ciało i umysł to jedność! 

Na zakończenie tego wątku, zadanie – wymień 10 powszechnych aktywności fizycznych, starając się w pierwszej kolejności wymienić te, które nie są dyscyplinami sportowymi. Jak to zrobisz, zastanów się, które z nich sprawiają Ci najwięcej przyjemności, czyli gwarantują dobry nastrój i przede wszystkim, które w sytuacjach kryzysowych i nerwowych niwelują stres i napięcie. A później nimi żongluj w zależności od humoru, potrzeb, okoliczności i kondycji psychofizycznej.

Na tym etapie piramidy masz realną moc do mierzenia się z przeciwnościami i odwagę do podejmowania, większych niż tylko trening, wyzwań.

źródło internetowe

Jak widzisz droga do właściwego zrozumienia sensu PHC jest znacznie trudniejsza i wielowymiarowa, aniżeli tylko w kontekście odrzucenia niezdrowej diety na korzyść racjonalnego odżywiania czy ogólnie pojętego pójścia spać, bo “przecież codziennie te czynności wykonujemy” – od urodzenia do śmierci. My jesteśmy dopiero na półmetku i wierzę, że wciąż jesteś ciekaw mojego spojrzenia na Piramidę Higieny Ciała w dobie koronawirusa.

Poziom 4. PHC – PIELĘGNACJA SKÓRY

Na tym poziomie jest najprzyjemniej, bowiem proponuję relaksacyjne i upiększające rytuały kosmetyczne.

Filmiki instruktażowe dotyczące zasad higieny osobistej opanowały media społecznościowe już w pierwszych dniach stanu epidemicznego. Podejrzewam, że nie tylko mnie zapadły w pamięć, więc jak myć ręce i że w ogóle, to już wiesz i może nawet stosujesz się do tego. To jest jeden z plusów pandemii. Gdybym miała odnieść się do naszych dwu perspektyw – zdecydowanie dbamy w tym miejscu o odporność organizmu

Zadbajmy o kondycję psychiczną. Mamy teraz warunki iście sprzyjające domowemu SPA. Proponuję wykonywać regularnie 1-2 razy w tygodniu peeling całego ciała, wykorzystując do tego np. naturalne składniki (fusy po kawie z indywidualnie dobranymi dodatkami – olej kokosowy/ryżowy, cynamon, imbir, sok z pomarańczy) lub jak wolisz swój ulubiony kupiony.

Mam propozycję – zrób test i wykonaj peeling gotowym kupionym produktem, a następnym razem stworzonym przez siebie. Przekonasz się, który faktycznie lepiej działa na skórę i na Twoje samopoczucie. Peeling ciała nie dość, że regeneruje skórę złuszczając obumarły naskórek – to również stanowi pobudzający automasaż, wprowadzając Cię w stan odprężenia i rześkości.

Ponadto podczas całej procedury – od kreowania peelingu z naturalnych składników do wykonania na nim automasażu – budujesz nowe neurony w mózgu i połączenia między nimi. To tzw. neurobik, fitness dla mózgu. Dlatego istotne jest jakich użyjesz do tego składników, bo indywidualny dobór zapewnia najlepszą jakość. Jeśli potrzebujesz pomocy – zadzwoń do mnie i skorzystaj z telefonicznej konsultacji. Cennik znajdziesz TUTAJ.

Warto również dbać o skórę twarzy. Pozamykane salony kosmetyczne mogą wybić z rytmu zabiegowego. U mnie możesz skorzystać z opcji ZABIEGI NA WYNOS i po uprzedniej konsultacji zakupić z dostawą do domu zabieg podtrzymujący terapię kosmetologiczną sprzed okresu pandemii. Napisz do mnie maila, a wszystko Ci wyjaśnię. KONTAKT

Na tym etapie Piramidy Higieny Ciała płynnie przechodzimy do dbałości o naszę psyche.

Poziom 5. PHC – PSYCHE

Zasadniczo na każdym etapie o nią dbamy, ale teraz podam Ci jeden z najlepszych samopomocowych patentów.

Dziennik, pamiętnik, notatnik.

W moim projekcie rozwojowym #ProjektMisja (znanym do niedawna pod nazwą #100dnizPebelle) podopieczni przechrzcili go na ‘pebelnik’ od nazwy mojej firmy. Jakkolwiek go nazwiesz niech będzie Twoją Księgą Mocy, w której zawrzesz wszelkie swoje obawy, frustracje i lęki, by później podjąć próby rozwiązania swoich problemów.

źródło internetowe

Niezwykle ważne, żeby prowadzić dziennik, używając pisma odręcznego! Nie używaj w tym celu wyższej technologii. Tylko pismo odręczne tworzy tzw. pomost pomiędzy tym, co nieuświadomione a tym co w świadomości. Dlatego opisując odręcznie swoje bolączki prędzej nabierzesz perspektywy, przez co łatwiej o poukładanie panującego w głowie i w sercu chaosu i tym samym łatwiej o rozwiązanie. Zaufaj mi. 

Co najważniejsze, nie traktuj tego zadania jak przykrego obowiązku, dodatkowej przestrzeni, na którą MUSISZ znaleźć czas. Nikt Cię nie zmusza ani popędza. To dla Twojego dobrego nastroju i spokoju ducha. Wystarczy kwadrans dziennie. 

Dla samotników to najbliższy kompan, któremu można zwierzyć się dosłownie ze wszystkiego. Dla żyjących w rodzinnym rozgardiaszu – ucieczka do samotni.
Używając kolokwializmów, “zwalniasz dysk” (mózg) z niepotrzebnych, zagłuszających spokój “plików” (myśli) i dajesz sobie przestrzeń – spokojną, z nową lepszą energią. Równolegle wspierasz układ odpornościowy oraz podnosisz dobrostan. 

Ten etap piramidy, uwzględniający wszelkie powyższe zależności z pozostałymi poziomami, gwarantuje Ci zdrowszy sen. W ogólnym rachunku to integralna część piramidy, decydująca o całej jej reszcie.

Poziom 6. PHC – SEN

W tym miejscu wrócę na chwilę do wcześniejszego prozaiczego podejścia do snu, jako narzędzia, które od urodzenia służy nam do regeneracji po dniu aktywności. Bo tak mniej więcej go jeszcze traktujesz, prawda? 

Z fizjologicznego punktu widzenia dochodzi do regeneracji wszystkich komórek naszego organizmu. Podczas snu zachodzą procesy regulujące przemianę materii, procesy naprawcze neuronów czy procesy wzmacniające układ odpornościowy. Po przespanej ciągłym snem nocy – masz moc do podejmowania kolejnych aktywności intelektualnych i fizycznych. Przy założeniu, że dbasz o każdy z poziomów Piramidy Higieny Ciała możesz liczyć na regenerację dobrej jakości, po której istotnie odczuwasz przypływ dobrej energii do działania. Zaniedbanie któregokolwiek z poziomów PHC może skutkować zaburzeniami w prawidłowej pracy podstawowych funkcji życiowych. 

A teraz odnieśmy tą wiedzę do obecnych czasów.

“Siła snów”
Alice Robb  

“Planujemy, śledzimy i optymalizujemy swój czas, kupujemy urządzenia do pomiaru aktywności i aplikacje, które mają odmierzać minuty przeznaczone na sport, pracę, hobby; żyjemy w ciągłym strachu, że “coś nas ominie”. Tymczasem, ignorując sny, marnujemy szansę na przygodę i poprawę zdrowia psychicznego. (…) Za sprawą zmian neurochemicznych, zachodzących w fazie REM, mózg gotów jest nie tylko wytworzyć nadzwyczajne wizje, ale również im zawierzyć. Wzrasta poziom dopaminy – neuroprzekaźnika, któremu przypisuje się związki z uczuciem przyjemności i nagradzaniem – a także acetylocholiny, związku chemicznego uczestniczącego w wytwarzaniu wspomnień. Nasila się aktywność w ośrodkach emocji – ciele migdałowatym i całym układzie limbicznym. W tym samym czasie zamiera aktywność grzbietowo-bocznej kory przedczołowej i spada poziom serotoniny oraz noradrenaliny, hormonów odpowiedzialnych za samokontrolę. W rezultacie powstają idealne chemiczne warunki dla rozwoju barwnych, przejmujących wizji: partie mózgu odpowiedzialne za emocje szaleją, obszary zajmujące się ich temperowaniem śpią.”
źródło internetowe

Dla zdrowia psychicznego warto śnić, nie tylko spać.

3 najważniejsze zalecenia w dobie koronawirusa dla dobrej jakości snu:

  • Alkohol – pić nie pić?

„222 drogi do dobrego snu”
Kim Jones

„Szybki drink przed snem może pomóc ci zasnąć, ale zapłacisz za niego niespokojnym snem. Przegląd badań naukowych na temat skutków picia alkoholu potwierdził, że ma właściwości usypiające i pomaga zasnąć szybciej i spać głębiej przez pierwszą połowę nocy, jednak te korzyści są niwelowane przez niespokojny sen w drugiej połowie.

Alkohol jest trawiony dość szybko przez organizm, dlatego właściwości usypiające znikają w ciągu paru godzin. Pozostają za to miniobjawy odstawienia lub działania uboczne, powodujące osłabienie lub niepokój.”
  • Cukier na ‚słodki sen’?

„222 drogi do dobrego snu”
Kim Jones

„Dieta bogata w cukier według amerykańskich badań moze pozbawić cię słodkich snów, ponieważ gwałtowne wahania poziomu cukru we krwi, jakie pojawiają się po zjedzeniu słodkich potraw, mogą wywołać niepokój i zaburzyć sen.

Badanie opublikowane w „Sleep Health” wykazało, że dorośli, którzy sypiali w nocy mniej niż 5 godzin, spożywali o 21% więcej słodkich napojów niż ci, którzy przesypiali 7-8 godzin. Rafinowany cukier nie jest dobry dla organizmu, więc oprócz tego, że ograniczysz jego spożywanie w czystej formie – słodyczy, czekolad, deserów – pomyśl też o zastąpieniu prostych węglowodanów takich jak biały chleb, makaraon i ryż – ich pełnoziarnistymi odpowiednikami.”

Pamiętaj, że podczas snu regeneruje się też mózg. Jeśli śpisz za krótko, będzie „wołać” o produkty bogate w węglowodany proste, którymi najszybciej „podładuje baterie”. Samonapędzający się mechanizm.

  • Tłuste potrawy – lekki sen. 

„222 drogi do dobrego snu”
Kim Jones

„Tłuste jedzenie może zakłócić sen. Badanie opublikowane w 2016 roku w amerykańskim „Journal of Clinical Sleep Medicine” wykazało, że spożywanie w ciągu dnia dużej ilości tłuszczów nasyconych powoduje lżejszy, mniej regenerujący sen i częste pobudki w nocy.

Spróbuj ograniczyć „złe” tłuszcze, czyli np. te w mięsie, ciastkach, a w jego miejsce wybieraj potrawy zawierające „dobre”, korzystne dla serca tłuszcze nienasycone – jak orzechy, awokado, oliwa czy oleje.”

~

“Czy skoro trzeba przespać jedną trzecią życia – a wszystko wskazuje, że tak jest – to chcecie również przespać swoje sny?”

Stephen LaBerge
źródło internetowe

mgr psychologii, kosmetolog, psychokosmetolog Paulina Barczak – Pebelle

Dodaj komentarz